Na Opolszczyźnie robią kluski bez tarcia ziemniaków. Na 1 kg dają tylko 2 łyżki mąki

Dodano:
Pranzunki to kluski ziemniaczane z boczkiem charakterystyczne dla Opolszczyzny Źródło: Shutterstock / Jjustas
Z ziemniaków robię placki, kopytka i kluski śląskie, ale tego sposobu z Opolszczyzny nie znałem. Bez jajek, zagniatania ciasta i lepienia klusek. Przydaje się za to zwykła łyżka, a na koniec porządna porcja skwarków.

To stare śląskie danie z gotowanych ziemniaków i mąki ziemniaczanej przez lata gościło na wiejskich stołach. Pranzunki, nazywane też prandzonkami, są miękkie, mają nieregularne kształty i najlepiej smakują polane tłuszczem z podsmażonego boczku.

Nie zagniatam ciasta ani nie pilnuję kolejnych partii klusek w gotującej się wodzie. Ugotowane ziemniaki przeciskam przez praskę, mieszam z odrobiną mąki, a potem nabieram porcje łyżką. Klusek nie gotuję, bo trafiają do naczynia razem ze skwarkami i na kilka minut do gorącego piekarnika.

Jak zrobić pranzunki? Stary przepis z Opolszczyzny

Do przygotowania pranzunków wystarczą cztery składniki. W swojej kuchni korzystam z receptury kucharza Krystiana Gabriela. Na kilogram ziemniaków przypadają tylko dwie łyżki mąki ziemniaczanej i sporo, bo aż 300 g wędzonego boczku.

Do przygotowania masy używam zwykłej praski do ziemniaków, ponieważ blender się nie sprawdza. Zamiast miękkiej masy wychodzi wtedy ciągnąca się, kleista papka.

Przepis na pranzunki z boczkiem

Te miękkie kluski z gotowanych ziemniaków nakładam łyżką i krótko podprażam pod przykryciem. Podane z rumianymi skwarkami zastępują mi cały obiad.

  • Kategoria: Danie główne
  • Kuchnia: regionalna – Opolszczyzna
  • Czas przygotowania: 45 minut
  • Liczba porcji: 3 
  • Trudność: Łatwe
  • Kaloryczność: około 600–830 kcal na porcję, zależnie od zawartości tłuszczu w boczku

Składniki:

  • 1 kg ziemniaków
  • 300 g boczku wędzonego
  • 2 łyżki mąki ziemniaczanej
  • 1 łyżeczka soli

Sposób przygotowania:

  1. Gotowanie ziemniaków
    Obierz ziemniaki, pokrój większe sztuki i ugotuj w osolonej wodzie do miękkości. Odcedź je dokładnie i zostaw na chwilę w gorącym garnku, żeby odparowała reszta wody. Dzięki temu masa nie będzie zbyt wilgotna.
  2. Przygotowanie masy
    Jeszcze gorące ziemniaki przeciśnij przez praskę. Wsyp mąkę ziemniaczaną i dokładnie wymieszaj. Masa powinna być bardzo gęsta, ale na tyle miękka, żeby można było nabierać ją łyżką.
  3. Wytapianie boczku
    Pokrój boczek w drobną kostkę i wrzuć na patelnię. Smaż na średnim ogniu, aż wytopi się tłuszcz, a skwarki lekko się zarumienią. Nie wylewaj tłuszczu, bo będzie potrzebny do polania klusek.
  4. Formowanie i podprażanie
    Łyżką nabieraj nieregularne porcje ziemniaczanej masy i układaj w naczyniu żaroodpornym. Polewaj je stopniowo gorącym tłuszczem ze skwarkami, żeby dotarł również do klusek znajdujących się na spodzie. Przykryj naczynie i wstaw na 5 minut do piekarnika nagrzanego do 180°C.

Jak nie chcę włączać piekarnika, wykorzystuję dużą patelnię z pokrywką. Taką możliwość przewiduje również regionalny przepis na to danie.

Jakie ziemniaki wybrać na pranzunki?

Do pranzunków najlepiej nadają się ziemniaki mączyste typu C lub BC. Po ugotowaniu łatwo się rozpadają i dobrze łączą z mąką. Z młodymi, wodnistymi ziemniakami może być więcej kłopotu, bo masa wychodzi zbyt luźna.

W starszych śląskich przepisach pojawia się jeszcze jeden sposób. Mąkę najpierw prażono, a dopiero później łączono z ziemniakami. W moim przepisie mąka ziemniaczana trafia bezpośrednio do gorących ziemniaków, a gotowe kluski są krótko podprażane.

Z czym podawać pranzunki?

Na Opolszczyźnie pranzunki tradycyjnie jadano ze skwarkami, smażoną cebulą i tłuszczem. Do popicia podawano maślankę, kefir albo kwaśne mleko. Ten ostatni dodatek szczególnie mi pasuje do przepisu – jego kwaśny smak dobrze przełamuje tłustość boczku.

Jeśli masz ochotę, możesz dorzucić do boczku jedną cebulę pokrojoną w kostkę i podsmażyć ją na złoto. Pranzunki z taką okrasą są bardzo sycące.

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...